Zaktualizowano w lipcu 2026
Total Commander to legenda. Wydany pierwotnie w 1993 roku jako Windows Commander, od ponad 30 lat jest menedżerem plików pierwszego wyboru dla zaawansowanych użytkowników Windows. Ma oddaną społeczność, ogromny ekosystem wtyczek i sterowany klawiaturą sposób pracy, na który jego zwolennicy przysięgają. Jeśli widziałeś kiedyś kogoś poruszającego się po całym systemie plików bez dotykania myszy, jest spora szansa, że pracował w Total Commanderze.
FTPie jest programem znacznie młodszym i o innym punkcie ciężkości. To też menedżer plików – z tym samym układem dwupanelowym, który spopularyzował Total Commander – ale zbudowany wokół FTP i chmury, z nowoczesnymi zwyczajami interfejsu i sporą liczbą wbudowanych narzędzi.
Porównywanie ich nie jest do końca sprawiedliwe, bo mają różne główne przeznaczenie. Total Commander to uniwersalny menedżer plików, który przy okazji obsługuje FTP. FTPie to narzędzie do FTP i chmury, które przy okazji jest menedżerem plików. Skoro jednak wiele osób rozważa jedno jako alternatywę dla drugiego, przyjrzyjmy się, gdzie każdy z nich błyszczy.